Lima – zanim poznałam to miasto osobiście, myślałam, że jest spokojniejsze. Lima zawsze kojarzyła mi się z hiszpańskim „calma”, czyli ze spokojem. Kiedy jednak po raz pierwszy wyszłam na ulicę w centrum, zmieniłam zdanie o 180 stopni. To szalone miasto. Jak dla mnie bez fajerwerków, ale ma kilka ciekawych punktów, […]
Ostatnie wpisy
Siódma historia – patriotyzm 10/10
Wyjechaliśmy z Page i ruszyliśmy w kierunku Wielkiego Kanionu. Maciek znalazł gdzieś w sieci, że po drodze jest wioska, w której można podziwiać ślady dinozaurów. Z lekkim niedowierzaniem skręciliśmy za dosłownie rysunkowym znakiem „Dinosaurs’ tracks”. Na parkingu przywitała nas Indianka Navajo (reprezentująca najliczniejsze plemnię indiańskie w USA) o imieniu Janette. […]
Po co ci pustynia?
Co to znaczy doświadczyć miejsca? To znaczy wjechać na Wieżę Eiffela w Paryżu, zrobić jej zdjęcie z dołu, wydać 1000 EUR w restauracji na jej szczycie czy może popatrzeć na jej zdjęcia w necie? To zależy od tego, czego w niej szukasz. Każdy z tych sposobów da ci coś zupełnie […]
Keep it simple
Przed pierwszym wyjazdem do USA (luty 2013) nie do końca wiedziałam, czego spodziewać się po Amerykanach – jacy są, jak ich odbiorę. Jedyne co mi się kojarzyło to to, że są na pewno większymi optymistami niż my i że bardziej akceptują porażki i na luzie podchodzą do życia. Po pierwszej […]
Nokia Lumia 920 w podróży – cz. 2
Nie wiem kto wymyślił GPS, ale gdybym mógł go poznać, zrobiłbym z nim flaszkę za jego zdrowie. Niestety należę do grona ludzi, którzy lubią się gubić. Czasem nie ma w tym nic złego. Czasem wychodzi nawet na dobre, bo w obcym mieście można odkryć ciekawe miejsca. Czasem jednak, kiedy chcesz […]
Butelka szczęścia
Wiele osób już o tym pisało. Krótko wspomnę i ja. Jeśli chcesz coś dobrze sprzedać, rób to w oparciu o emocje. Najlepiej pozytywne. Dlatego właśnie Coca-Cola nie sprzedaje napoju z bąbelkami, a butelkę szczęścia. Jestem dużym fanem Coca-Coli. Wiem, rozpuszcza zęby, usuwa rdzę ze śrub, ma w sobie więcej cukru […]
Pojedynek gigantów (kalorycznych)
Kiedy jedziesz do Włoch, czujesz że musisz jeść pizzę albo pastę. Gdy znajdziesz się w Meksyku, odczuwasz poczucie winy, kiedy na twoim talerzu ląduje sushi zamiast quesadilli. Odwrotnie w Japonii. Znasz to uczucie, kiedy dopada cię ochota na fast food. Wciągałbyś wszystko, co niezdrowe. Tak czasem bywa. Ale za granicą […]
Amerykański magiczny asfalt
Road trip w USA i amerykański asfalt Jedną z większych atrakcji w USA jest… Asfalt. Tak, asfalt. Mówię to z pełną odpowiedzialnością. Ten sam asfalt co u nas. Może mniej dziurawy. Czasem szary, czasem czarny, z białymi i żółtymi liniami. No właśnie, ten sam co u nas? Asfalt w USA […]
Show me your muscles!
Zatrzymaliśmy się właśnie w „Visitor Centre” w Arches National Park. Chłopaki (po parkach podróżujemy z kolegą, który do nas doleciał) udali się do toalety, ja zajęłam ławkę i obserwowałam ludzi. Na środku placu, gdzie siedziałam znajdowała się figurka jakiejś kozicy. Mnóstwo dzieciaków tam podchodziło i rodzice robili im zdjęcia. W […]
