10 rzeczy, które musisz zrobić na Podlasiu

10 rzeczy, które musisz zrobić na Podlasiu

O wyjątkowości Podlasia nie mówią tylko jego mieszkańcy. Ja się tu urodziłam i kocham tę wszechobecną zieleń, która tu panuje, więc pewnie nie jestem obiektywna. Ale znam wielu przyjezdnych, którzy wyjechali stąd zachwyceni. A jest czym się zachwycać i przede wszystkim jest, gdzie zajrzeć i co robić. Przygotowaliśmy listę rzeczy, które musisz zrobić będąc w naszym Podlaskim Królestwie.

1. Kartacz w Supraślu

Bez zjedzonego kartacza w „Jarzębince” nie wyjeżdżaj z Supraśla. To kultowe miejsce ma wielu swoich fanów, a  ich kartacze były wielokrotnie nagradzane. Po kartaczu przyda się spacer – najlepiej po bulwarach nad rzeką. Jeśli nie lubisz tłumów, przejdź na drugą stronę rzeki, tam też jest klimatycznie, a może nawet bardziej.

Suprasl
Źródło: wypozyczalnia-suprasl.pl

2. Zdjęcie o poranku w Tykocinie

Mówi się o Tykocinie, że to wrota Podlasia. Zamek Królewski, Wielka Synagoga, Kościół na rynku czy Klasztor Bernardynów – to wszystko na pewno warto zobaczyć, ale jest coś co musisz tu zrobić nad ranem. Zdjęcie. Nawet jeśli nie jesteś fotografem, warto wstać przed słońcem i przejść się na most lub wieżę (zaraz za mostem na Narwi w prawo) i zrobić zdjęcie wschodzącego słońca. Widok gniecie.

tykocin
Tykocin

3. Tatarskie jadło w Kruszynianach

W samym sercu Puszczy Knyszyńskiej znajdziesz miejsce, gdzie krzyżują się 3 religie – Katolicka, Muzułmańska i Prawosławna – to Kruszyniany – szczególne miejsce na mapie Województwa Podlaskiego. Ten tygiel kulturowy znajduje się na szlaku tatarskim. Będąc tu nie możesz ominąć zabytkowego meczetu i cmentarza muzułmańskiego. A po zwiedzaniu koniecznie skosztuj tutejszej kuchni. Tatarskie jadło jest pyszne. Pierekaczewniki, trybuszoki, kibiny, pieremiacze, cebulniki, samsa i inne rarytasy. A to wszystko przygotowywane wg starej, tatarskiej receptury.

kruszyniany
Kruszyniany

4. Przejazd Green Velo przez Dolinę Biebrzy i Narwi

Wschodni szlak Green Velo to 2000 km trasy rowerowej przez 5 wschodnich województw Polski. Jeśli uwielbiasz pedałować, to nie będziesz się wahać. Widoki gwarantowane. Nie znamy całej trasy, ale na pewno możemy polecić dwie, które przejechaliśmy – Białystok-Augustów i Białystok-Łomża. O tych trasach możesz przeczytać tutaj:

Białystok-Augustów: http://gapienamape.pl/aktualnosci/podlasie-z-siodelka-czyli-100-km-rowerem-green-velo/

Białystok-Łomża: http://gapienamape.pl/aktualnosci/kolejna-rowerowa-100-tka-po-green-velo-do-kolekcji/

green velo
Biebrza

5. Marsz przez rozlewiska Narwi – kładka Waniewo-Śliwno

To taki nietypowy spacer po drewnianej kładce, która się czasami kończy i trzeba popłynąć pływającą platformą. Wsiadasz, ciągniesz za łańcuch i płyniesz na drugą stronę. Zabawa gwarantowana. W środkowej części trasy jest wieża widokowa, na którą warto się wdrapać i poobserwować tutejsze piękno z góry.

waniewo śliwno
Źródło: bocian.podlaskieit.pl

6. Łosiostradą przez Biebrzański Park Narodowy

Rowerem, autem albo na piechotę – przemierz łosiostradę. Dowiesz się tutaj dużo o łosiach, bo na całej trasie są znaki informujące o tym, jak te pocieszne zwierzaki się zachowują. Nam jeszcze nigdy nie udało się łosia na dziko spotkać, może Tobie się uda. Łosiostrada to inaczej Carska Droga – zaczyna się w Osowcu i biegnie na południe. Cała trasa ciągnie się przez lasy Biebrzańskiego Parku Narodowego, z której można też dojść do punktów widokowych (oznaczone po trasie) i na kładki.

Łosiostrada

7. Spacer przez dżunglę Białegostoku – Las Zwierzyniecki

Nasz ulubiony las. Jedyna dżungla na świecie, która jest w samym sercu miasta. Wobec lasu Zwierzynieckiego nie można przejść obojętnie. Tu jest bosko, zielono i klimatycznie. Spędzamy tu mnóstwo czasu – na spacerze, na rowerze, biegając i chyba nigdy nam się nie znudzi. Odwiedzając Białystok, nie możesz tu nie zajść. Jeśli nie wstąpisz chociaż na chwilę, wizyta się nie liczy.

las zwierzyniecki
Dżungla Białegostoku

8. Spotkanie z żubrem w Białowieży

Białowieski Park Narodowy słynie z ochrony najlepiej zachowanego fragmentu Puszczy Białowieskiej. Liczy największą (kilkaset sztuk) na świecie populację żubra na wolności. Przyjedź tu na cały dzień albo nawet dwa. Na pewno nie będzie nudno – jest gdzie spacerować. Najstarszą część parku (obszar ochrony ścisłej) możesz zwiedzić jedynie z wcześniej umówionym przewodnikiem. W sezonie letnim warto wcześniej zrobić rezerwację w Punkcie Informacji Turystycznej. A jeśli uda Ci się zobaczyć żubra na dziko, to masz wielkie szczęście.

białowieża
Białowieski Park Narodowy

9. Wędrówka po Suwalskim Parku Narodowym

To najstarszy park krajobrazowy w Polsce. Piękny, pagórkowaty teren z licznymi miejscówkami na cudne zdjęcia. To co musisz tu zobaczyć koniecznie to jezioro Hańcza – najgłębsze polskie jezioro. Pięknie położone. Poza tym warto się trochę powspinać – Góra Leszczynowa, Zamkowa, Kościelna i Cisowa. Do wyboru, do koloru. A jeśli masz czas tylko na jedną, wybierz Cisową – widać z niej niemal cały park.

suwalski park
Widok z Góry Cisowej

10. Kajakiem przez Rospudę

Rospuda przepływa przez Pojezierze Suwalskie i część Puszczy Augustowskiej. Masz tutaj kilka opcji na spływ – jeden dzień, weekend lub nawet cały tydzień możesz wiosłować. Cala trasa ma 68 km. Widoki i super zdjęcia gwarantowane.

rospuda
Źródło: rospuda.pl
  • Monika S

    Tak, to moje cudowne Podlasie. <3

  • A kiedyś szukałam takiego poradnika. Kilka punktów już mam zaliczone (3,5 i 8) a 9 bardzo mnie fascynuje. Dzięki za tą listę!

    • Dzięki za dobre słowo! :) A 9tka – koniecznie musisz się wybrać, urok tego terenu to jego niesamowita pagórkowatość ;)

  • okiemwariatki.com

    No pięknie! Mieszkam tu całe życie, a została mi do zaliczenia ponad połowa tej listy ;) Mam wrażenie, że Podlasie i całe woj. podlaskie każdy odkrywa na swój sposób, oprócz utartych szlaków jest tu całe mnóstwo miejsc, które raz odwiedzone, stają się „nasze”. Cudnie było podejrzeć Wasze propozycje :) Ps. Nabrałam ochoty na te kartacze…

    • Dzięki! Te właśnie miejsca, które stają się „nasze” są najlepsze <3 Udanego wypełniania listy i budowania tej własnej! No i oczywiście smacznych kartaczy ;)

  • Pingback: Maria Smith()