Spacer po Singapurze

Spacer po Singapurze

Singapur – Miasto Lwa – azjatycki przystanek, w którym „odpoczniesz” od „syfku”. Singapur jest czystszy niż pokój niejednego pedanta. To miasto-państwo, w którym nawet za żucie gumy na ulicy można słono zapłacić. Miejsce z jednej strony bardzo uporządkowane, pełne zasad i reguł, a z drugiej bardzo wesołe i kolorowe. Udowodnię ci to poniżej.

1. Marina Bay – najbardziej rozpoznawalny symbol Singapuru, hotel, obok którego nie da się przejść obojętnie. Najlepiej wygląda w nocy.

DSC_0572

2. Merlion – posąg, który w połowie jest lwem, w połowie rybą. Czy to zabieg marketingowy? Nie wiem. Ale przykuwa uwagę na pewno.

DSC_0573-2

3. Opera – kształtem przypomina duriana, owoc, którego nie można tutaj wnosić do metra (jest to karalne z uwagi na jego specyficzny zapach). Na szczęście ten budynek nie wydaje żadnych zapachów, więc swobodnie można go obejrzeć.

DSC_0569

4. Clarke Quay – miejsce z knajpami i sklepami, biegnące wzdłuż rzeki. Niekoniecznie tanio można tam zjeść, ale to bardzo miła alejka do spaceru.

DSC_0580-2

5. Wieżowce i zieleń – Singapur mimo, że bardzo szybko obrasta w nowe budynki, ma też wiele zieleni – jest tam wiele parków, w których można się wyciszyć.

DSC_0592

6. Zakazy w metrze – aż dziwne, że za wniesienie duriana nie mary kary pieniężnej. Ale pewnie i tak się wszyscy do tego stosują.

DSC_0583-2

7. Okolice Arabic Street – bardzo kolorowe miejsce z arabskimi motywami.

DSC_0605-2

8. Meczet w dzielnicy arabskiej.

DSC_0612-2

9. Little India – hinduska dzielnica, w której pełno sari, damskich czół z tilakami i innych hinduskich motywów.

DSC_0624-2