Jedzenie to nieodłączny element naszych wyjazdów. Bo jak tu nie skosztować czegoś co inne, nowe. W każdym miejscu na świecie można spróbować jakiejś egzotyki. Nawet jeśli z wyglądu danie przypomina ci coś z naszej kuchni, dzięki innym przyprawom, sposobom przyrządzania, będzie miało inny smak. Np. ryba w Bangkoku – na talerzu wyglądała podobnie jak u nas, ryba, warzywa, ryż – obiad rodem z naszego piątkowego stołu. Ale do dziś pamiętam, a Maciek tym bardziej swoje spalone przyprawami usta i język. W skali od 1 do 10, ta ryba na ostrość miała 20. Tajskie chilli to tajskie chilli.
Niestety nie wszystko, czego próbowaliśmy w różnych zakątkach świata mamy uwiecznione na zdjęciach, ale większość jest. Podzieliłam wszystko na kontynenty.
Europa
Sałatka grecka – nigdzie nie smakuje tak dobrze jak tam, gdzie się narodziła
Włoska pizza – tutaj chyba nic nie trzeba dodawać
Włoska kawa – nie dość, że za 1 EUR jest tutaj wszędzie, smakuje jak nigdzie indziej
Azja
Sok z kokosa za 1 USD (Kambodża)
Pad Thai – symbol tajskiej kuchni
Chilli Krab (Singapur)
Wspomniana ryba po tajsku, obowiązkowo chang do tego
Tajska zupa w wersji light
Tajski warzywniak
Chilli
Mango, Papaja, Ananas
Ameryka Północna
Meksykańskie tacos
Piwo z chilli po meksykańsu
Ameryka Południowa
Herbata z Koki – łagodzi objawy choroby wysokościowej (Peru, Boliwia)
Tamal – kukurydziany „chleb” (Peru)
Saltena – boliwijski pierożek z mięsem i warzywami
Zupa po boliwijsku
Argentyńskie empanady z winem
Argentyński stek
Yerba Mate (Argentyna) – jak oni to piją, do dziś nie wiem




















