Bergamo – włoska perełka

Bergamo – włoska perełka

Małe, włoskie miasteczko, niedaleko Mediolanu. Port lotniczy w Bergamo to jeden z głównych powodów, dla którego turyści kojarzą to miejsce.

Jeśli kiedykolwiek Bergamo będzie na twojej drodze czy to przesiadkowej, czy będziesz po prostu lecieć do Mediolanu, zajrzyj tu koniecznie. A nawet jeśli masz polecieć tam specjalnie, na przykład przy okazji taniego lotu, których jest tam sporo, to zdecydowanie warto.

My mieliśmy okazję zobaczyć tę włoską perełkę w 2011, kiedy wyruszyliśmy w naszą pierwszą, wspólną, dalszą podróż – do Portugalii. To był nasz pierwszy przystanek. Pamiętam jak dziś, że czułam się wtedy fatalnie. Miałam problem z puchnącym gardłem i inne alergiczno podobne atrakcje.  Mimo wszystko, w związku z tym, że mieliśmy kilka godzin przerwy między jednym a kolejnym lotem udaliśmy się na starówkę, która leży na pięknym wzgórzu. Gdyby nie moja niedyspozycja pewnie byśmy się tam wspięli, ale wtedy musieliśmy się zdecydować na kolejkę.

Starówka wygląda jak z bajki. Przede wszystkim widok z niej jest niesamowity – na panoramę całego miasta. Poza tym wszystkie alejki są tam z kostki i nieraz bardzo wąskie, co tym bardziej sprawia, że poczujesz tu prawdziwy włoski klimat. Oprócz tego na każdym kroku masz piękne, stare budynki – bazyliki, katedry, fontanny i monumenty. Spacer tutaj to konieczność. Po drodze możesz przycupnąć w knajpie, których jest tam wiele i skusić się na pizzę, makaron lub inny włoski przysmak. Jeśli jednak nie chcesz jeść w restauracji, masz inną opcję – sklepiki z tym wszystkim, co znajdziesz w knajpie tylko w wydaniu mini i na wynos, od kawałków pizzy, po bułeczki, kanapki czy ciastka. Na sam widok takich witryn sklepowych, apetyt rośnie. Potem jeszcze kilka placów, alejek, lody i można śmiało stwierdzić, że zaznałeś piękna tego miejsca.