Nowy Jork vs. San Francisco

Nowy Jork vs. San Francisco

Dwa super-miasta. Dwa centra świata. Nie przejdziesz obok nich obojętnie, nawet jeśli sprzedasz wszystkie swoje zmysły na eBay’u. Które pokochasz, a na które nie będziesz mógł patrzeć?

Z jednej strony Nowy Jork – jedno z największych miast na świecie. Stolica biznesu i kultury. Miasto, które nigdy nie śpi.

Z drugiej strony San Francisco – jedno z najbardziej urokliwych miast USA. Mekka wszystkich przedsiębiorców, geek’ów i hipsterów. Miasto, które cię wyzwoli.

1) HISTORIA

Nowy Jork odkryty przez Europejczyków w 1524 roku. Początkowo nosił nazwę Nowy Amsterdam. Prawdopodobnie został sprzedany Holendrom przez mieszkające tu indiańskie plemię za równowartość kilkudziesięciu dolarów. Interes życia. Indianie powinni się poduczyć przedsiębiorczości w San Francisco. W 1664 roku przekazany przez Holendrów Anglikom, którzy zmienili jego nazwę na Nowy Jork. Tym razem Holendrzy pokazali jak nie należy dopinać transakcji. Nowy Jork był stolicą USA do 1790 roku, kiedy tą funkcję przejął Waszyngton. W XIX wieku napływ imigrantów ukształtował Nowy Jork i sprawił, że wygląda tak jak dziś. W 2001 roku miało miejsce tragiczne wydarzenie, w którym dwa samoloty spłaszczyły panoramę miasta.

Historia NYC

Nie Holendrzy, nie Anglicy, a Hiszpanie zakręcili się pierwsi w okolicach San Francisco. Ok. 1776 roku powstała tu misja imienia św. Franciszka z Asyżu. Początkowo nazywane Yerba Buena, San Francisco zostało ostatecznie włączone do terytorium USA i przemianowane na San Francisco ok. 1846 roku. Gorączka złota spowodowała, że miasto rosło w ogromnym tempie. W 1906 roku miasto nawiedziło niezwykle silne trzęsienie ziemi i obróciło miasto w ruinę. Po odbudowaniu, ziemia urządziła poprawiny w 1989 roku. Lata boomu na „dot.com” ukształtowały San Francisco jako światową stolicę Internetów.

Historia SF

Obydwa miasta mają ciekawa historię i swoje przejścia. San Francisco punktuje za konsekwencję w odbudowywaniu się po harcach matki ziemi, jednak Nowy Jork wygrywa za realizowanie marzeń milionów emigrantów.

Nowy Jork: 1

San Francisco: 0

 

POGODA

W Nowym Jorku lekko nie jest. Zimy nie są bardzo mroźne, ale wilgotne powietrze sprawia, że przeglądasz ceny lotów do Miami. Wiatr i deszcz to nic dziwnego. Latem natomiast, jest na tyle ciepło, że możesz złapać zimną Latte ze Starbucksa, a po kilku minutach na zewnątrz będziesz miał gorące cappuccino bez piany.

Pogoda NYC

San Francisco jest dla nas trochę bardziej łaskawe – szczególnie w uśrednionych temperaturach. Jak to mówią „never too hot, never really cold”. Przez cały rok jest dość łagodnie. Nie na darmo jednak jest to miasto mgły. Kiedy gęsta mgła przychodzi nad zatokę, most Golden Gate znika, a mieszkańcy nagle okazuje się, że w torbie mają kożuch. Turyści zwijają się z zimna. Po tym można ich rozpoznać.

Pogoda SF

Pogoda  w Nowym Jorku jest dość przewidywalna. Latem i zimą na pewno będzie ciężko. San Francisco może nas zaskoczyć nagłym chłodem, ale średnio spisuje się lepiej.

Nowy Jork: 0

San Francisco: 1

 

LUDZIE

W tym aspekcie Nowy Jork to przekrój wszystkiego, co mamy na planecie. Wszystkie rasy, religie, kolory ubrań i obwody w pasie. Krzyk, śmiech, łzy szczęścia i smutku.

Ludzie NYC

San Francisco to miasto najbardziej odpalonych ludzi. Spokojnie spotkasz tu dwójkę dziadków (nie babcię i dziadka), którzy wyprowadzają psa. Nago. Wszyscy troje nago. Nikogo nie dziwi też student przebrany za pszczółkę, za którym niesie się zapach świeżej trawy.

Ludzie SF

W San Francisco na pewno zobaczysz więcej „freak’ów”, jednak Nowy Jork da ci szeroki przekrój w łagodniejszej formie.

Nowy Jork: 1

San Francisco: 0

 

OTOCZENIE

W okolicy Nowego Jorku nie znajdziemy ani pięknych plaż, ani fascynującej natury. To rejon wielkich metropolii. Szybko możemy dojechać do Filadelfii, Bostonu czy Waszyngtonu. W stanie Nowy Jork znajdziemy jednak Wodospad Niagara, przy granicy z Kanadą. To jednak kawał drogi.

Okolice NYC

San Francisco daje nam malownicze plaże, ciekawa linię brzegową, winnice, sekwoje i wiele innych. Wystarczy tu miejsc na długie tygodnie jeżdżenia. W końcu to Kalifornia.

Okolice SF

Pomimo obecności Niagary, Nowy Jork musi ustąpić słonecznej Kalifornii.

Nowy Jork: 0

San Francisco: 1

 

ATMOSFERA

W Nowym Jorku czujesz się jak w centrum świata. Tłok, tłum, pośpiech. Garnitury, giełda, ale też dresy i hip hop. Wybuchowa, wielkomiejska mieszanka.

Atmosfera NYC

San Francisco jest wyluzowane. Przyjemna pogoda, ocean, malowniczo położone miasto no i fakt, że jest kilkanaście razy mniejsze od Nowego Jorku sprawiają, że życie jest trochę spokojniejsze.

Atmosfera SF

San Francisco punktuje za zdrowy dystans.

Nowy Jork: 0

San Francisco: 1

 

SYMBOL

Symbolem Nowego Jorku jest Empire State Building. Mimo, że nie jest to największa i najbardziej designerska konstrukcja na świecie, ma w sobie coś, co uzasadnia jego nazwę. Jest symbolem imperium. Budzi respekt.

Symbol NYC

Symbolem San Francisco jest most Golden Gate. Jeden z najbardziej niesamowitych mostów na świecie. Brama do krainy złota. Jego ogrom i charakterystyczny, pomarańczowy kolor na długo zapadną w twojej pamięci.

Symbol SF

Remis. Obydwie konstrukcje są jedyne w swoim rodzaju.

Nowy Jork: 1

San Francisco: 1

 

WYNIK:

NOWY JORK: 3

SAN FRANCISCO: 4

Wygrywa San Francisco. Obiektywnie jest ładniej położone, ma lepszy klimat i czas płynie tu trochę wolniej. Jeśli jednak kochasz wielkie metropolie, beton i metro, to żadne obiektywne aspekty nie zmienią twojego odczucia.

  • Martino

    Oddziaływanie emigracji na rozwój USA pokazał m.in. film „Gangi Nowego Yorku” M. Scorsese. Jeśli ktoś w rodzinie miał emigranta, który popłynął za Atlantyk – jeszcze w wieku XIX i w początkach XX – obraz ten potęguje kształtowanie świadomości, jakie były początki i docieranie się różnych narodowości…

    Polecam kawałek U2 „The Hands That Built America”

    • Martino, nie może cię zabraknąć w Nowym Jorku!

      • Martino

        Szczerze, to po Twoim opisie bardziej ciągnie mnie do SF. Ludzie zawieszeni w jakiejś bajkowej, czasem ziołowej, przestrzeni, żyjący gdzieś w innym świecie, „zdrowy dystans” – to chyba warte doświadczenia nie raz :) a NYC? Pewnie warto, choć w tv jest tego pełno. Kiedyś słyszałem, że SF to coś innego niż standardowe amerykańskie miasto, prawda to czy nie?

        • Trzeba zobaczyć to i to. Drugiego Nowego Jorku w USA nie ma. TV to nie to samo :) a że SF jest niestandardowe to prawda :) zdarza się nawet, że irlandzki policjant podwiezie cię w dół wzgórza opowiadając i pokazując miejsca, gdzie odstrzelił kilku typów :)