Mały plecak to podstawa!

Mały plecak to podstawa!

Za każdym razem, kiedy opowiadamy komuś o tym, ile mieliśmy ze sobą bagażu, jak się spakowaliśmy na 2 czy 3 tygodnie w dwa małe plecaki, robi to niesamowite wrażenie. A tak naprawdę, to nic trudnego. Należy tylko pamiętać o kilku sprytnych sposobach na oszukanie swojego bagażu. Oczywiście nie było tak, że od zawsze potrafiliśmy to robić. Tak! My też się tego uczyliśmy. Podczas naszej pierwszej wspólnej podróży, wyglądaliśmy jak dwa wielbłądy, ale każda kolejna wyprawa to było takie ustanawianie nowego rekordu wielkości i wagi plecaka. Do tego stopnia się rozkręciliśmy, że teraz potrafimy polecieć nawet za ocean bez bagażu rejestrowanego, a tylko z małym – maksymalnie 10 kg plecakiem, który stanowi nasz bagaż podręczny.

Zanim zaczniemy, zapamiętaj: jeśli masz najmniejszą wątpliwość czy to, co właśnie trzymasz do spakowania przyda się, nie bierz tego!

A teraz przejdźmy do zasad:

#1 UBRANIA:

Weź tylko kilka sztuk. Każdy T-shirt, bieliznę itd. można uprać w trakcie wyprawy, a jeśli nie masz takiej możliwości, to nawet w takiej Boliwii czy na Kubie da się kupić ciuchy.

#2 KOSMETYKI:

Weź tylko te, których najbardziej potrzebujesz (i to najlepiej w małych pojemnikach 100ml), resztę dokupisz.

#3 RĘCZNIK:

Zainwestuj w ręcznik z mikrofibry, zajmuje niewiele miejsca, schnie szybko, jest bardzo praktyczny (sklepy sportowe, turystyczne, allegro).

#4 ŚPIWÓR:

Na rynku jest mnóstwo takich, które ważą około 0,5 kg i są naprawdę malutkie po zwinięciu (sklepy sportowe, turystyczne, allegro).

#5 PODUSZKA:

Zwijana, kompaktowa, przydaje się zwłaszcza w nocnych autobusach (sklepy sportowe, turystyczne, allegro).

#6 KSIĄŻKI:

Zamiast nich, czytnik e-book’ów.

#7 ELEKTRONIKA:

Jeśli bierzesz kilka sprzętów elektronicznych (telefon, tablet), warto zainwestować w przejściówkę, żeby wziąć tylko jeden kabel.

#8 LEKI:

Magnez! Poza tym coś na ból głowy, aspiryna, witamina C, plastry i coś do dezynfekcji, ew. antybiotyk.

Ale po co to wszystko? Odpowiedź jest prosta – z małym, podręcznym bagażem jest szybciej, taniej i bezproblemowo. Po wyjściu z samolotu nie czekamy na bagaż rejestrowany, nie martwimy się czy doleciał z nami, czy nie pomylił lotnisk. Mało tego, latając tanimi liniami po Europie – płacimy tylko za lot, a nie za lot plus bagaż, którego cena często przewyższa cenę lotu.

Zatem, nie obciążajcie kręgosłupa zbędnymi kilogramami, pakujcie się z głową i ruszajcie w drogę zadowoleni, nieobładowani.

  • Zgadzam się w 100% co do notki! :) Podróże uczą i z każdą kolejną coraz lepiej się pakujemy. Jutro kupuję nowy plecak ok. 45 l i wyruszam na miesięczną podróż. Przede mną jeszcze inne zakupy, m.in. ręcznik z mikrofibry i śpiwór… Stresik jest, ale tak bardzo nie mogę się doczekać lotu, który mam już w przyszłym tygodniu! :))

    • Powodzenia! :) Pewnie kolejną podróż odbędziesz z 30 l plecakiem :)